Czy psy nas udomowiły, przejmują rynek i stają się emocjonalnymi pasożytami?
dr hab. Jacek Wasilewski, Uniwersytet Warszawski, Agata Kostrzewa, Narrative Impact

Treść dostępna dla członków PTBRiO

Psiecko to nowe zjawisko, które wytwarza nowe wzory konsumpcji. Jest łatwiejsze w obsłudze i wydaje się, że nie na całe nasze życie, ale: wchodzi do łóżka, ma zabawki, ma łóżeczko, ma ubranka, ma nosidła. Tworzy specjalne relacje, na które reaguje rynek.
Pokażemy, w jakim miejscu w naszych umysłach jest pies lub kot i co dla nich jesteśmy w stanie zrobić. Jaka jest różnica wśród młodych ludzi między tymi, którzy się nie zgadzają na ból zwierzęcia, z którego utrzymuje się rodzica, na zawiadamianie służb, gdy ktoś krzyczy na zwierzę i na chodzenie do psychoterapeuty ze zwierzęciem tak jak z dzieckiem – a tymi, którzy je dopuszczają.
Przemieszcza się granica normy – na spektrum obowiązku od tego, czy w ogóle zajmować się nerwami psa, a jeśli zajmować się, to do jakiej kwoty, a co, jeśli trzeba zrezygnować z urlopu, by zapewnić psu psychoterapię? W jakim miejscu umieszczają dziś psa przedstawiciele gen Z i jakie jeszcze inne zwierzęta wchodzą do koszyka z napisem: „psiecko”? I jak to wpływa na architekturę, postulowany czas pracy, czas wolny i turystykę?

TAGI: zwierzęta, psiecko, genZ, rodzina

Przewijanie do góry