Bądź twórczy i innowacyjny… łatwo powiedzieć
Tomasz Bartnik, One Eleven

Treść dostępna dla członków PTBRiO

O tym jak być twórczym, odkrywczym czy innowacyjnym można przeczytać niemal wszędzie, a już na pewno nauczyć się na błyskawicznym kursie z youtube’a czy na tik toku. Kłopot w tym, że z tym jest trochę jak z grą na trąbce, to że wiemy, że “się dmucha i są 3 przyciski” nie znaczy, że umiemy grać. Konieczne jest ćwiczenie i determinacja. Z “wymyślaniem” jest podobnie, jest trudne i wymagające, bo wymaga praktyki i ciągłej pracy nad sobą.
We współczesnej rzeczywistości biznesowej dochodzi kilka elementów, które powodują, że poziom trudności się jeszcze zwiększa. Codzienny biznes wymusza pogoń za “bieżączką” i realizowaniem mniej lub bardziej sensownych kpi’s. W “realu” większość zespołów koncepcyjnych popełnia dosyć podobne błędy, nie potrafiąc uniknąć “biasów” związanych z firmą, w której pracują, doświadczenia i pozycji w hierarchii zawodowej, czy niemożności wyjścia z pudełek własnych przekonań na temat tego jak funkcjonuje świat. Równolegle większość metodyk czy praktyk polecanych “innowatorom” jest dosyć wymagająca jeśli chodzi o codzienne zastosowanie, a już na pewno nie do zrealizowania przez wszystkich.
Wbrew powszechnej opinii “kreatywność” w myśleniu i działaniu jest w niewielkim stopniu determinowana genetyką, a przede wszystkim jest po prostu umiejętnością, którą należy posiąść i rozwijać. W swoim wystąpieniu będę chciał zwrócić uwagę na takie zachowania i praktyki, które utrudniają bycie twórczym i takie, które warto praktykować. Chciałbym opowiedzieć dlaczego “wychodzenie z własnej bańki” nie tylko świetnie brzmi, ale jest konieczne, jeżeli chcemy pomyśleć inaczej. Będę opowiadał o eksperymentowaniu, sztuce obserwacji, stawiania odpowiednich pytań, networkingu, czy umiejętności asocjacji różnorodnych pomysłów i ich roli w budowaniu postawy “innowatora”. Pojawią się również rozważania o tym, czemu notorycznie popełniamy niemal te same błędy w marketingowych procesach twórczych i dlaczego zaczynanie od “naszego” pomysłu to nie jest dobry początek, no i co to jest “product market fit” i czemu jest tak ważne. Poruszę czysto pragmatyczne kwestie jak to czemu przy poziomie inercji większości współczesnych organizacji bez zawzięcia się i uporu niewiele się udaje, no i dlaczego w biznesie naturalne jest unikanie ryzyka. Oczywiście to wszystko na przykładach i case’ach z własnych projektów dotyczących strategii czy innowacji.

TAGI: mindset innowatora, eksperymentowanie, networking, obserwowanie, dopytywanie, assocjacja, product market fit

Przewijanie do góry