The new buzzword is… neurodiversity! Czyli kolejny element inkluzywnej układanki
Kamila Sondej, Kantar Polska, Maja Kłobuszewska, Google Polska

Treść dostępna dla członków PTBRiO

Gdyby wszyscy byli (neuro)typowi, świat byłby nudny, a cywilizacje zapewne rozwijałyby się z mniejszym przytupem. Nie przez przypadek w populacji jest ok. 15-20% osób neuroróżnorodnych. Nie przez przypadek z roku na rok mówi się o tym coraz więcej – obserwujemy stale rosnący dyskurs w sieci i mnożące się na ten temat publikacje. Jaką funkcję ewolucyjną pełniły neuroróżnorodne umysły? A jaki jest ich potencjał teraz? Jak to się stało, że w tak wielu wciągających serialach główni bohaterowie to osoby, których do tej pory niechlubnie określało się jako “specyficzne”? Fascynują nas ich losy i nieprzeciętne dokonania. Z zapartym tchem śledzimy, jak Saga Noren z “Mostu nad Sundem” rozwiązuje kryminalne zagadki. Genialna i tak totalnie neuroatypowa. Czas przestać zachwycać się jedynie na ekranach. Czas rozejrzeć się wokół i wyłowić supermenów chowających się tuż za rogiem. Czas na kolejny wymiar inkluzywności – neuroinkluzywność!

TAGI: neuroróżnorodność, neurotypowość, neurodiversity, neuroinkluzywność, zdrowie psychiczne, dobrostan, psychologia, funkcje poznawcze, zaburzenia uwagi, rynek pracy, edukacja

Przewijanie do góry