Od Oscara Wilde’a do Harnasia z Lodoherbatą – czy Kamp może pomóc nam zrozumieć młodzież w czasach kryzysu?
Maria Perschke, OpinionWay

Treść dostępna dla członków PTBRiO

Między klapkami Kubota, ubraniami z merchu Lidla i Harnasiem z Lodoherbatą, postronny obserwator mógłby stwierdzić, że część młodych ludzi zupełnie straciła poczucie stylu i dobrego smaku. Czy tak się jednak stało?
Śmiała obserwatorka (Ja), mogłaby powiedzieć, że wszystkie te rzeczy są symptomem kampowania. Kamp to zjawisko, które ciężko ubrać w słowa, wymyka się definicjom od dziesięcioleci, będąc jednocześnie mainstreamowy i antysystemowy. Najprościej rzecz ujmując Kamp to umiłowanie przesady, afirmacja złego gustu, nacisk na formę, a nie treść.
Na przestrzeni lat Kamp manifestowany często przez grupy społeczne dotknięte kryzysem. Perforowały go na przykład osoby homoseksualne w czasach epidemii AIDS, polskie drag queens w trakcie transformacji ekonomicznej w latach 90. Co jest w nim tak pociągające, atrakcyjne i czy w ogóle mamy z nim obecnie do czynienia?

Przewijanie do góry