Jak wyrwać markę z bezpiecznej rutyny, żeby dotrzeć do człowieka, a nie tylko konsumenta?
Ewa Doligalska, Pepsico

Treść dostępna dla członków PTBRiO

Globalne marki masowe mają wszystko podane na tacy – brand trackery, ROI, miary efektywności, gotową komunikację i pozycjonowanie przebadane wzdłuż i wszerz, a jednocześnie ich przekaz jest wypolerowany, sformatowany pod konsumenta z Zachodu i często nie trafia do nikogo.
Globalny przekaz może okazać się angażujący i emocjonujący, jeśli odniesiemy się do bardzo silnego human centric drivera ludzkiego działania czyli tożsamości. Jednym z najbardziej pierwotnych sposobów odwołania się do tożsamości jest wykorzystanie języka, a zwłaszcza języka który jest pomijany w masowym przekazie np. regionalnego czy lokalnego dialektu. Warto dać się ponieść sercu a nie tylko szkiełku i oku, mając odwagę wyjść poza schematy i evidence based marketing. O takich właśnie odważnych markach i marketerach – ryzykantach opowiemy podczas naszego wystąpienia.
TAGI: #humancentric, #insajt #markamasowa #tozsamosc #evidencebased #cultural relevance #local vs global #globalna marka #lokalne insajty #attention
Przewijanie do góry