Treść dostępna dla członków PTBRiO
Czy influencer marketing jest zagrożony przez deinfluencing? Co antyreklama oznacza w dłuższej perspektywie dla konsumentów i marek? Te i inne pytania pojawiają się coraz częściej w przestrzeni medialne od momentu, w którym na początku tego roku trend tworzenia antyreklam zawitał na Tik Toka. W świecie wypełnionym przez influencerów polecających coraz to nowe produkty w ramach płatnych współprac konsumenci z entuzjazmem przyjęli krytykę nadmiernego konsumpcjonizmu, wizję większej autentyczności pokazującej surową prawdę na temat znanych produktów, pozwalając rozgościć się temu trendowi w mediach społecznościowych na dłużej. Deinfluencing błyskawicznie zyskał na popularności – w lutym hashtag #deinfluencing miał około 200 mln wyświetleń, po to by na początku maja osiągnąć 570 mln. Zjawisko wyszło także poza granice social mediów, angażując do dyskusji wiele redakcji i portali, takich jak Vogue, Forbes, Marketing Brew czy Marketing przy kawie. Jednak nie było potrzeba dużo czasu, aby deinfluencing stał się nowym sposobem walki o klienta przez promowanie alternatywnych produktów – tańszych, lepszych, bardziej ekologicznych. Zasadne jest zatem pytanie, czy nowy trend jest obnaża marki i ich influencerów przez zabranie im siły wpływu na klienta, czy jest jedynie ich redefinicją oraz jakie szanse i zagrożenia niesie on dla marek.
TAGI: deinfluencing,antyreklama autentyczność, edukacjakonsumencka, nowaerareklamy,
influencermarketing, dereklaming
- INSUMMIT 2023
- opublikowano: